![]() |
| Agata Michowska, Complex, 2007, Kolekcja Regionalna Zachęty Sztuki Współczesnej w Szczecinie |
Wiosna jak miała nadejść, nie
nadeszła. Kury niechętnie w zimnie znoszą jajka. Za to chętniej
tłuste kokoszki wpadają do garnka. Wielkanoc w tym roku wygląda
zupełnie inaczej. Zimowa aura sprawia, że każdy ma poczucie
wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętem Wielkiej Nocy.
Z powodu marnych warunków pogodowych
odwołano Drogę Krzyżową na Skolwinie. Brakuje wiadomości o
przygotowywanych innych inscenizacjach. Za to coraz więcej mamy
niusów o ataku zimy, licznych złamaniach, śniegowych budowlach...
Muzeum Narodowe w Szczecinie jakiś
czas temu wystawiało w jednej ze swoich sal wideo Agaty Michowskiej
pt. „Complex”. Dzieło znalazło się w Gmachu Głównym na
Wałach Chrobrego. Było prezentowane w ramach programu „Wideo-Zachęta”, który odbywać się będzie przez cały rok, w
weekendy.
„Complex” jest dziełem o tyle
ciekawym, że w dniach swojej prezentacji raczej nie przywoływał na
myśl żadnych skojarzeń. Wideo umieszczone było za wystawą
Fotografii Dzikiej Przyrody 2012. Zwiedzający byli raczej
zniesmaczeni i zawiedzeni projekcją, bo upchnięta za fotografiami
zwierząt zupełnie nie pasowała.
Dzieło Agaty Michowskiej to
hipnotyczna scena ukazująca bujające, momentami skrzyżowane stopy
dziewczęce w białych skarpetkach, na które powoli spływa ciemny
atrament. Śpiewana melodia wręcz wżera się w pamięć. I to ona
spowodowała, że dziś odnajduje jeden chyba z najbardziej
podstawowych kontekstów tego dzieła, jakim jest ukrzyżowanie
Jezusa.
![]() |
| Jan van Boeckhorst, „Chrystus na krzyżu” Olej na desce, ok. 1640, Kolekcja prywatna |
Tytuł także pozwala mi utwierdzić
się w przekonaniu, że Michowska poprzez dzieło opowiada historię
wiary chrześcijańskiej. Sama tłumaczy tytuł: "Słowo „kompleks”
można odczytać w dwojaki sposób. Z jednej strony odwołuje się
ono do poczucia braku, krzywdy i niespełnienia, będących źródłem
głębokich frustracji i psychicznych zahamowań sięgających czasów
dzieciństwa, z drugiej zaś oznacza całość, spójność,
dopełnienie(...). Z kolei biel powoli przechodząca w głęboki,
niemal czarny kolor to dopełniające się antynomie, pomiędzy
którymi spełnia się nasze życie - jasność i ciemność, dobro i
zło, miłość i gniew, zdrada i wybaczenie, życie i śmierć".
Ta wypowiedź przywołuje jednoznaczne
skojarzenia z ikonografią chrześcijańską i motywami wiary.
Wydawać się może, że Michowska w wielkim skrócie przybliża
fakt, że wiara chrześcijańska jest trudna w przeżywaniu, mocno
spolaryzowana, lecz jej elementy są wciąż głęboko i niezbywalnie
zakorzenione w kulturze ponowoczesnego człowieka, pozornie wolnego
od wpływów dogmatów wiary.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz